XI Międzynarodowe Zgromadzenie END w Brazylii
Dlaczego męczysz się szukając Boga tak, jakby On był na zewnątrz ciebie. On jest w tobie. Tam wyznacza ci spotkanie i tam na ciebie czeka; tam pozwoli ci się znaleźć, gdy uzna to za słuszne. O. H. Caffarel

Duchowość małżeńska

Małżonkowie chrześcijańscy są powołani do świętości. Dla nich nie jest to zwykłe indywidualne wezwanie, chociaż osoba zachowuje zawsze coś, co nie da się wytłumaczyć i co nie może być przekazane innym, ale jest to droga, którą trzeba przebyć we dwoje. To jest wielkie odkrycie duchowości małżeńskiej: obydwie miłości, miłość małżeńska i miłość do Boga, nie wykluczają się, ale mogą się uzupełniać i pomagać małżonkom spełniać we dwoje wszystkie wymagania życia chrześcijańskiego.
Dokument: Drugi Oddech 1988

Equipes Notre-Dame, ruch “duchowości małżeńskiej”, jest uważany za dar Boga dla wszystkich małżeństw, które w nim uczestniczą. Życie małżeństwa chrześcijańskiego jest naznaczone sakramentem, który stanowi głęboki znak wzajemnego zaangażowania współmałżonków, jak również znak łaski Boga. Miłość małżeńska odnajduje swoje źródło w miłości Bożej.

To w środku więzi łączącej te dwie miłości, rodzi się duchowość małżeńska. Pragnienie poznania i pełnienia woli Bożej we wszystkich codziennych okolicznościach życia, szukanie jej obecności – wszystko to pomaga rozwinąć i pogłębić duchowość małżeńską. Miłość Boża odnajduje swój wyraz w miłości ludzkiej, kiedy życie codzienne jest wypełnione uwagą i troską małżonków względem siebie nawzajem, wsparciem i całkowitą wiernością, zrozumieniem i wzajemnym szacunkiem, harmonią serca i ducha. Kiedy najprostsze prace są przesycone miłością, Pan jest w centrum pary małżeńskiej – duchowość jest wówczas rzeczywistością przeżywaną.

Kiedy stawiamy pytanie: co rozumiemy przez życie duchowe małżonków, pierwszą odpowiedzią jaka się nasuwa jest to, że duchowość ta wyraża sposób w jaki małżonkowie w codziennym życiu pomagają sobie nawzajem w drodze do Boga. Poprzez sakrament małżeństwa, dwoje ludzi staje się małżonkami, a ich życie duchowe nabiera nowych wymiarów i nowego wzrostu. Poprzez łaskę tego sakramentu Jezus jest obecny w ich obojgu od dnia ślubu oraz jest z nimi w szczególny sposób, gdy realizują wspólne przyrzeczenia, gdy wzajemnie sobie służą, razem budują swoją miłość, wychodzą ku sobie nawzajem w duchu przebaczenia oraz razem wsłuchują się w słowa Jezusa, kiedy wzywa ich do odmiany życia.

Główny akcent w duchowości indywidualnej polega na osobistym wzrastaniu, natomiast w duchowości małżeńskiej na osobistym dawaniu się. Każda osoba wzrasta w trakcie swej własnej drogi duchowej i dzięki niej kieruje się ku współmałżonkowi w duchu obdarowywania, by pomóc mu we wzroście ku indywidualnej pełni. Poprzez pogłębianie w sobie wizji wspólnoty dwojga osób, zgodnie z którą obydwoje wspólnie dzielą swoje pragnienia, aspiracje i nadzieje, włączając w to jednocześnie praktyczne realia codziennej pracy, życia rodzinnego i bezpieczeństwa, jako małżonkowie mogą oni realizować swój wspólny plan na życie ziemskie i ku wieczności.

To praktykowanie nowych sposobów słuchania, wzajemnego odnoszenia się, wyrażania miłości, posługiwania się językiem serca, autentycznego zaangażowania, wzajemnej przynależności, pomaga małżonkom iść przez życie w duchu radości, szczęścia i zadowolenia oraz otwartości na potrzeby innych.

Przy nawet najlepiej rozwiniętej zdolności serca do komunikowania się, małżonkowie powinni jeszcze posiadać zdolność do wzajemnego zrozumienia swoich uczuć i emocji. Muszą być świadomi sfery uczuciowej współmałżonka i z tą świadomością dzielić najgłębsze “ja” w duchu autentycznego współodczuwania. Powinni sobie również ukazywać wzajemnie system wartości istniejący w każdym z nich i razem budować hierarchię wartości odzwierciedlającą ich chrześcijańską wiarę.

W ciągu 26 lat naszego małżeństwa doświadczyliśmy wiele wyzwań aktualnych dla każdego z nas z osobna i nas obojga jako małżonków. Jesteśmy świadomi, że świat ciągnie nas ku materialistycznemu i indywidualistycznemu stylowi życia. Zdajemy sobie również sprawę, że taka jest rzeczywistość świata, w którym żyjemy.
Dwanaście lat temu byliśmy bardzo zaabsorbowani naszymi młodymi dziećmi i każde z nas prowadziło własną działalność gospodarczą. W moich sprawach doświadczałem wówczas bardzo trudnego okresu. Starałem się oszczędzić mej żonie Elaine trosk z tym związanych, lecz im bardziej o to starałem się, tym bardziej trudne stawały się nasze wzajemne relacje. Zacząłem się wówczas bardzo dużo modlić i to pozwoliło mi ostatecznie otworzyć się przed nią. Odkryłem wówczas, że Elaine okazała się być kimś, kto mnie bardziej słucha – jak tego pragnąłem – niż kimś komu sprawiałem przykrość. Współdzielenie ogromnego wyzwania jakie potem nastąpiło i rozpoczęcie praktyki wspólnej modlitwy o coś co wydawało się być niemożliwe do osiągnięcia spowodowało od tamtej chwili nasz wspólny wzrost. Pomimo faktu, że moja działalność załamała się, zaczęliśmy tworzyć nasze nowe perspektywy, ograniczając swe oczekiwania i wzajemnie uczestnicząc w tym, co dla nas i dla naszych dzieci było wówczas naprawdę ważne.
Gdy przeglądamy obrazy z naszego życia, szczególnie wspominamy tamto nasze wspólne odnalezienie się, jak również inne trudne momenty w życiu i widzimy jak bardzo Bóg swą ręką prowadził nas i jak kochał nas. Takie właśnie spotkania pomogły nam w przeżywaniu wartości, o których tu wspomnieliśmy, w bardzo realny sposób – wzajemnie ucząc się i wzrastając w miłości. To co zdawało się nam w tamtym czasie być tragedią, stało się dla nas początkiem nowego życia. Od tamtego momentu indywidualnie i wspólnie jako małżeństwo nieprzerwanie czynimy wysiłki, by zachowywać równowagę pomiędzy ciążeniem ku światu materialnemu i cichym wołaniem ducha.
Odkryliśmy, że musimy się odciążyć się nawzajem po to, by znaleźć czas na ciszę i wsłuchiwać się w kierownictwo Ducha Św. Musimy również wypracować czas na wzajemne dzielenie się refleksją nad planem Jezusa wobec ludzkości. Musimy mieć możliwość wspólnej modlitwy w obecności Boga; w ten sposób budując między sobą relację przyjaźni i jedności, by kiedyś, jak mamy nadzieję, móc się spotkać w naszym niebieskim domu nie jak osoby obce, lecz jak dusze, które odbyły wspólną podróż.
John i Elaine Cogavin – Rzym 2003

Roześlij innym małżeństwom powyższe treści!
  • Print
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Google Bookmarks