XI Międzynarodowe Zgromadzenie END w Brazylii
W miłości nie istnieje znajomość, „na pamięć”; związek tylko wtedy jest żywy, gdy w każdym z małżonków nieustannie odbija się życie drugiego – tak jak w tafli jeziora odbija się niebo, drzewa rosnące nad brzegiem. Jezioro nie odzwierciedla wczorajszego pejzażu. O. H. Caffarel

Hasło roku formacyjnego


2011


Odważyć się żyć Ewangelią

Z wielką radością i nadzieją rozpoczynamy kolejny rok formacyjny w naszych małżeństwach i ekipach. Jest to rok przygotowania wszystkich członków ekip do XI Międzynarodowego Zgromadzenia Equipes Notre – Dame w Brasilii. Zgromadzenie jest ważnym wydarzeniem dla nas wszystkich; nie tylko dla tych udających się do Brazylii, ale także dla tych, którzy zostają na miejscu, aby również duchowo przeżywać ten szczególny czas Zgromadzenia.

Jak każdej osobie powierzona jest indywidualna misja, tak my, jako para, przez sakrament małżeństwa otrzymaliśmy wspólną misję do wypełnienia, jako nasze życiowe powołanie. W konsekwencji jesteśmy wezwani do życia Ewangelią na co dzień:

  • otwierając się na dar wiary, rozpoznając ten dar w sobie i w innych, i wyrażając go w naszym życiu codziennym;
  • przeznaczając czas na wspólną modlitwę i refleksję, aby rozeznać, czego Duch Święty od nas wymaga;
  • rozpoznając i celebrując dar małżeństwa, aby odpowiedzieć na wezwanie Boga;
  • otwierając się na wzrastanie i na zmianę, oraz odkrywając potencjał każdej osoby;
  • uświadamiając sobie, że przezwyciężanie przeciwności i rozczarowań umożliwia rozwój.

Ludzka miłość, szczególnie w małżeństwie, jest obrazem miłości Bożej i możemy to ukazać przez:

  1. nasze świadectwo, najpierw we własnej rodzinie, a następnie wobec tych, z którymi się spotykamy;
  2. gościnność wobec innych;
  3. postawę życzliwości;
  4. sposób służenia, godzenia się, wspierania i wyciągania ręki do innych.

Do każdego z nas należy teraz znalezienie właściwego miejsca, w którym możemy zastosować te zasady. Może to być np.:

  • formacja ekip młodych małżeństw;
  • przygotowanie narzeczonych do małżeństwa;
  • uczestnictwo we wspólnotach młodych małżeństw;
  • towarzyszenie rozwiedzionym, którzy zawarli powtórny związek;
  • towarzyszenie młodym, żyjącym w związkach nieformalnych.

Niech w ciągu tego roku towarzyszą nam również słowa Jezusa: „Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10, 37). Jedynie Jezus Chrystus uzdrawia nas i posyła, abyśmy leczyli w Jego imię. Jesteśmy „rannymi-uzdrowionymi”. Przypomnijmy słowa ks. Caffarela: „Świat wokół was także cierpi, gdy wasza miłość gaśnie. Ten świat, który jest bliski zwątpienia w miłość, w pewną jakość miłości i pogrążenia się w materii, ma prawo do waszego świadectwa. Musi zobaczyć miłość Bożą promieniejącą ludzką czułością, potrzebuje dowiedzieć się od was, że Chrystus przyszedł uzdrowić miłość. Czy odmówicie mu tego świadectwa?1

Zaś w Chantilly o. Caffarel mówił: „Chrystus daje dwa środki tym, którzy chcą dążyć do doskonałości: miłość i wyrzeczenie”. Miłość to Dar z siebie. Wyrzeczenie to zapomnienie o sobie.

Ukazywać Boga, głosić Jego miłość, oto pierwszy aspekt misji apostolskiej pary małżeńskiej” (H. Caffarel, L’Anneau d’Or: „Głosić Bożą Miłość”).

Bycie uczniem Jezusa Chrystusa wymaga jasnego i zdecydowanego wyboru. Zostaliśmy powołani i pociągnięci przez Miłość – powołani do świętości.

Aby ją osiągnąć w 1945 roku Ojciec Caffarel pisze do END: „Szukajcie najpierw Boga, Jego najpierw kochajcie, Jemu najpierw służcie. Kochajcie się – jeśli miłość wzrasta w waszym małżeństwie, rośnie też w Kościele, którego jesteście żywą komórką. Kochajcie się – Ubi caritas et amor, Deus ibi est. Bądźcie szczęśliwi – Pan oczekuje tego uwielbienia, a wasze otoczenie, tego świadectwa”.

Chrześcijańska para należąca do END, która szuka Boga i ćwiczy się w miłości i świętości, jest wezwana do zasiewania ziaren nadziei. „Kiedy ludzkie serce popełni tę nieostrożność, że otworzy się na miłość Chrystusa, ona z pewnością rozszerzy je do rozmiarów Kościoła i świata”, powiedział o. Caffarel 4 maja 1959 r., podczas Międzynarodowego Zgromadzenia w Rzymie. Ideał duchowości małżeńskiej, który przyświecał jemu i pierwszym parom, zawiera wymiar misyjny, zwrócony ku niedostatkom małżeństw, rodzin, obywateli świata.

Aby wypełnić misję, Equipes Notre-Dame muszą wspierać swoje działania modlitwą: „Czy modlitwa nie jest siłą, która unosi nas poza siebie samych i popycha do służby innym? Przez modlitwę ludzkie środki zyskują pełną skuteczność. Modlitwa też osiąga cel, kiedy te środki zawodzą2.

Łaska sakramentu nie jest mocą, lecz obecnością. Łaska sakramentu nie wyposaża małżonków w nadzwyczajną moc, ale pozwala im uznać swoje słabości i pobudza ich do pokładania ufności w odradzającej obecności Jezusa pomiędzy nimi.

Musimy zadać sobie pytanie: Jakie jest nasze powołanie? Do jakich działań czujemy się powołani? Jakie potrzeby zauważamy wokół nas, w naszej miejscowości? Pomocne w tym będą treści zawarte w materiałach formacyjnych: „Idź i ty czyń podobnie”. Zechciejmy pochylić się nad kilkoma zawartymi tam aspektami naszego życia małżeńskiego i chrześcijańskiego podczas comiesięcznych spotkań i wspólnego dzielenia się w ekipie.


[1] H. Caffarel, Textes choisis [Teksty wybrane].
[2] H. Caffarel, w: Drugi oddech.


2010


„Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity” (J 15,5)

Z wielką radością i nadzieją rozpoczynamy kolejny rok formacji w naszych małżeństwach i ekipach. Pragniemy również w tym roku kontynuować kierunki życia wskazane nam podczas Międzynarodowego Zgromadzenia w Lourdes: „Equipes Notre – Dame żywymi wspólnotami małżeństw; prawdziwym odbiciem miłości Chrystusa”.

Rozwijaniu naszej duchowości małżeńskiej, która otwiera nas na wszystkie aspekty naszego życia małżeńskiego według Ducha, w Chrystusie i w nieustannym poszukiwaniu woli Ojca, będą pomagały słowa Chrystusa: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity” (J 15,5).

Chrzest wszczepił nas w Chrystusa i jest to wszczepienie sakramentalne, zjednoczenie bytowe, które powinno przekształcić się w zjednoczenie moralne polegające na zachowaniu Jego przykazań.

Bez wiary i woli współpracy Duch Święty niczego nie dokona. Trwanie w Chrystusie. W jaki sposób? Dzięki słuchaniu Chrystusowego Słowa, które oczyszcza i daje wiarę. A ta rodzi się ze słuchania. Słuchając Chrystusowego Słowa, przyjmując go jak Maryja podczas Zwiastowania i wierząc w moc Słowa, któremu towarzyszy Duch Święty, narodzi się w nas Jezus.

Pozwolić się oczyszczać Słowu Chrystusowemu i chcieć być podobnym do Chrystusa w naszych małżeństwach, rodzinach, ekipach, miejscach gdzie pracujemy i gdzie przebywamy.

Mieć misję Chrystusową w świecie, być sakramentem zbawienia. Pozwolić się wpisać w plan zbawienia. Jak tego dokonać? Codziennie stajemy przed mnóstwem wyborów: tych wielkich wyborów zmieniających nawet nasze życie, ale również tych mniej radykalnych, które wydają się mniej znaczące. Naszym celem powinno być dokonanie takiego wyboru, który okaże się najlepszy przed Bogiem, aby wypełnić Jego wolę. Tylko wtedy mamy gwarancję „przynoszenia owocu obfitego”.

„Życie i rozeznanie” to temat tegorocznych materiałów formacyjnych – będziemy się nad nim pochylać w naszych comiesięcznych rozważaniach, aby przemieniać nasze życie i zdecydowanie kroczyć za Chrystusem.

Nie zawsze udaje się nam być wiernymi w naszych wyborach. Jeżeli mówimy „nie mam już sił”, „nie mogę” wtedy pomocą może być tylko sam Jezus, który zaproszony do naszego serca będzie żył w nim swoją miłością. A prawdziwa miłość zawsze daje życie, zawsze porządkuje. Miłość Jezusa tętni życiem. On jest dawcą miłości.

My pewnie „już nie możemy”, ale On wciąż może wszystko, trzeba tylko, abyśmy byli Jego latoroślami.

Miłość nie zna granic. Ona nadaje sens naszemu zaangażowaniu w Ruch Equipes Notre – Dame, które są służbą Kościołowi. W ten sposób stajemy się narzędziami Ducha Świętego i doświadczamy w nas i w naszym małżeństwie żywej obecności Pana.

On zna słabości i ograniczenia tych, którzy chcą iść za Nim, ale daje każdemu moc do wypełniania Jego misji.

Nasze dążenia wspiera również opiekunka naszego Ruchu Maryja, której powierzamy się wzajemnie każdego dnia w modlitwie Magnificat, a Ojciec Święty Jan Paweł II w 1998 r. w Watykanie taką modlitwą zakończył adhortację apostolską „Christifideles laici”:

„…Ty, która z Apostołami
w wieczerniku trwałaś na modlitwie,
oczekując przyjścia Ducha Pięćdziesiątnicy,
proś o nowe Jego rozlanie na wszystkich katolików świeckich,
mężczyzn i kobiety,
ażeby w pełni sprostali swojemu powołaniu i swojej misji,
wezwani jako latorośle prawdziwego krzewu winnego -
do przynoszenia obfitego owocu dla życia świata…”

Pragniemy przypomnieć również w tym miejscu ważne słowa Ojca Caffarela: „Ekipy odpowiadają na potrzeby naszych czasów w odniesieniu do małżeństwa i dlatego potrzebujemy małżeństw, które się kochają, które kreują obraz rodziny i społeczności i angażują się w służbę Ruchu”.


2009


Bóg na ciebie czeka

Rozpoczynamy kolejny rok pracy formacyjnej w naszych małżeństwach i ekipach. Pragniemy go przeżyć wsłuchując się głębiej w słowa naszego założyciela Ojca Henri Caffarela, który zachęca nas do modlitwy; modlitwy małżeńskiej, wspólnotowej, ale przede wszystkim modlitwy osobistej słowami:

Bóg na ciebie czeka, aby przywrócić ci nadzieję, dać ci ufność, uleczyć twoje rany, wypełnić twoją pustkę.
O. Henri Caffarel

Ojciec Henri Caffarel przywiązywał wielką wagę do modlitwy. Tak ważnej i fundamentalnej dla życia chrześcijańskiego sprawie poświęcił całe swoje życie, szczególnie swoje ostatnie lata w Troussures. Nauczył nas podchodzić do niej z miłością. Zawsze podkreślał konieczność tego spotkania z Panem. Nauczyć się modlitwy, umieć się modlić, uczynić nasze życie modlitwą – jak mówił, to z pewnością cel naszego wzrastania. Ten moment tajemniczego i głębokiego spotkania z Panem jest decydujący dla naszej wiary. To sposób “Aby oddawać Mu cześć i Go wielbić”.

W liście „Modlitwa – spotkanie z Chrystusem” tak pisze:

Żywe objawienie Jezusa Chrystusa w naszym życiu jest wielką chwilą; jakakolwiek by była, trzeba ją błogosławić. Takie objawienie przemienia duszę i zastępuje oschłe praktyki religijne, oparte wyłącznie na poczuciu obowiązku i przyzwyczajeniu, zachwytem prawdziwej miłości.
Często się zdarza, że ten moment zbiega się z pierwszym w życiu cierpieniem. Tym niemniej pozostaje on największym skarbem i, niezależnie od ceny, jaką przychodzi płacić, od dnia, w którym człowiek otrzymał takie objawienie, musi się uważać za bogacza.
Wszystko w życiu religijnym duszy się rozświetla, rozpala, nabiera życia, ruchu i materialnej realności.
Jezus Chrystus przestaje być dla serca wyłącznie tym surowym i dalekim obrazem, który nakazuje uwielbienie i odpycha przez swoją osobliwość. Staje się upragnionym, niezbędnym powiernikiem i pocieszycielem. Tym, który łagodzi niepokój, uspokaja obawy, pociesza, gdy się przeliczymy, podtrzymuje w chwilach zwątpienia. Tym, który rano daje siły, aby przeżyć do wieczora, który rozumie, uspokaja, przebacza. Jednym słowem – staje się niezrównanym, zawsze obecnym Przyjacielem, bo dusza, gdy cichnie i oddaje się rozmyślaniom, znajduje Go w sobie samej, troskliwego i dobrego.
O. Henri Caffarel

Gdy chrześcijanin przychodzi do Chrystusa z poczuciem, że zwraca się do kogoś znanego i obecnego, modlitwa zmienia się zupełnie – naucza O. Caffarel. Przestaje być myśleniem o kimś znanym jedynie ze słyszenia lub o nieobecnym przyjacielu, a staje się rozmową z żywą osobą, która słyszy i reaguje. Jest spoglądaniem z miłością na istotę, która patrzy na nas z miłością, jest obecnością dla kogoś obecnego.

Chodzi o coś zupełnie innego niż postrzeganie zmysłowe. Rzecz odbywa się na zupełnie innym poziomie: “oczy naszego serca”, żeby użyć określenia św. Pawła (patrz Ef 1,18), otworzyły się… Potem modlitwa znów się zmieni. Przez zażyłość z Chrystusem chrześcijanin wprowadzony zostanie przez Niego samego w zażyłość z Ojcem.

W jednym z listów O. Caffarel podkreśla pewien aspekt, który pozwala na nowo odczytać sens modlitwy i zbliżać się do Boga ze szczególną ufnością.

Bóg na ciebie czeka!
przypomina O. Henri Caffarel.

W każdej chwili wiemy, że Bóg nas oczekuje. W każdym momencie naszego życia, w każdej chwili dnia. Ta pewność powinna nam towarzyszyć zawsze i pomóc przeżywać chwile modlitwy z większą prostotą i radością.
Jak nie przyjść z radością do Tego, który czeka na nas z cierpliwością, spokojem i wiernością? Jakże moglibyśmy nie chcieć rozmawiać z Nim, odsłonić przed Nim i powierzyć Mu całego naszego życia? On czeka na nas, aby nas przyjąć z miłością.

Ojciec Henri Caffarel uczy nas, że modlitwa jest otwarciem się na Boga, na Jego działanie, aby mógł nam przekazać swoją istotę i swoje życie. Oczywiście, otwieramy się już na Niego przez odwołanie się do Jego Słowa, do sakramentów. Ale jest jeszcze problem przyswojenia sobie uświęcającej mocy sakramentów, a to dokonuje się jedynie przez modlitwę. Modlić się to w gruncie rzeczy ofiarować siebie Bogu, pozwolić Mu swobodnie stwarzać mnie na nowo. A to oznacza: pozostawić Mu swobodę dokonywania cudów łaski, które dzieją się w tym, kto pozwala Mu działać.

Bóg działa we mnie nie tylko w chwilach modlitwy, ale przez cały dzień, o ile z miłości do Niego staram się wypełniać Jego wolę. Modlitwa jest momentem uprzywilejowanym, w tym sensie, że staję się wtedy podatny, plastyczny, otwarty, gotowy na przyjęcie działania Boga, który realizuje swoje dzieło.

Dalej naucza, że modlitwa nie tylko pozwala Bogu dopełnić swojego dzieła we mnie, ale także dopełnić go za moim pośrednictwem. Bóg chce mieć we mnie współpracownika, albo raczej działa tak, abym był giętki i posłuszny w działaniach, które chce kontynuować w świecie, za moim pośrednictwem, dla swojej czci i swojej chwały: “by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno” (J 11, 52). Właśnie po to jest modlitwa “Aby Bóg, jak garncarz glinę, modelował mnie na swój obraz”.

Dla każdego z nas impulsem do modlitwy jest coś innego, sami musimy go znaleźć. Konkretne poświęcenie się dla tych, którzy cierpią, fizycznie czy duchowo, jest bez dwóch zdań najlepszą zachętą do modlitwy – podpowiada O. Caffarel. A żeby ich spotkać, wcale nie musimy iść daleko…

Zdaniem Chrystusa najróżniejsze motywy, powinny być inspiracją do modlitwy:

A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: »Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!« Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony
(Łk 18, 13-14)

.

Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie
(Mk 14, 38)

Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym
(Łk 21, 36)

Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone
(Łk 11, 9)

Jeżeli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą
(Łk 11, 13)

Opowiadał im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać
(Łk 18, 1)

Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie
(J 4, 24)

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo
(Łk 10, 2)

Czyż można podawać w wątpliwość myśl Chrystusa na temat konieczności modlitwy? Jego własny przykład został potwierdzony zresztą przez Jego nauczanie. Ojciec Caffarel mówi o modlitwie, jako o życiowej konieczności, podobnej do oddychania, jedzenia, snu, ćwiczeń swoich umiejętności cielesnych i duchowych. Kto zaniedbuje modlitwę – ginie. A zagrożone jest nie tylko życie duchowe, ale całkiem po prostu – życie.

Nasze “życie” toczy się “w oczekiwaniu”, tzn. w nadziei, w wierze, że zrealizuje się to, czego oczekujemy. Wiara też jest wielkim oczekiwaniem, oczekiwaniem na Pana i Jego Królestwo, które ma przyjść. Jezus, w życiu ziemskim, nieustannie spełniał oczekiwania ludzi: przywracał nadzieję, odradzał ufność, leczył rany, kochał.

Otwieraj się, otwieraj nieustannie coraz szerzej tajniki swojej istoty na naglące i potężne wezwanie Ducha Jezusa Chrystusa, który chce Cię zagarnąć, opanować całego, aby Cię przemienić i sprawić, że przyniesiesz owoc modlitwy, obfity i upajający. Nie ma powodu, abyś odczuwał napięcie czy niepokój. Nie ma potrzeby, abyś próbował doświadczać, czuć. Po prostu – ufaj i zgadzaj się.

I modlitwa stanie się życiem.

Para Regionu Equipes Notre-Dame Polska – Maria i Leszek Kukułkowie

Roześlij innym małżeństwom powyższe treści!
  • Print
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Google Bookmarks