Jesteśmy małżeństwem od 17 lat z trójką dzieci. Bóg w naszym życiu od początku zajmował ważne miejsce. Przynajmniej tak sądziliśmy…
Chodziliśmy do kościoła, praktykowaliśmy rodzinną modlitwę, byliśmy dobrym, dość zdgodnym małżeństwem. Wydawało się nam, że jesteśmy wzorowymi katolikami. A jednak czegoś brakowało…
Na nasze pierwsze rekolekcje dla małżeństw (prowadzone przez Equipes Notre-Dame), wybraliśmy się trochę z ciekawości, trochę z chęci oderwania się od rzeczywistości. Wtedy nastąpiło ogromne: Bum!
Okazało się, że w małżeństwie można żyć zupełnie inaczej, modlić się inaczej, rozmawiać inaczej.
Te słowa Jezusa od kilku lat są dla nas odpowiedzią na wezwania, które stawia przed nami Ruch Equipes Notre-Dame. Dlatego też głęboko ufając w Bożą pomoc nie wahaliśmy się, aby podjąć posługę Pary Odpowiedzialnej Sektora Wielkopolskiego. Nie oznacza to oczywiście, że nie mamy obaw!
Jesteśmy małżeństwem od 18 lat, mamy troje dzieci: Krzysztofa, Sławomira i Małgorzatę. Mieszkamy w Poznaniu – Starołęce.
Dnia 10 maja 2008 roku w Poznaniu, podczas pielgrzymki, zostaliśmy mianowani parą Sektora Mazowieckiego. Nazywamy się Marzenka i Michał Mamczarz. Jesteśmy małżeństwem od 21 lat, ale znamy się jeszcze z czasów licealnych. Chodziliśmy ze sobą 5 lat zanim się pobraliśmy.
Po ślubie zamieszkaliśmy w Aninie – jest to osiedle na obrzeżach Warszawy, położone na skraju Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Po kilku latach małżeństwa stwierdziliśmy, że brakuje nam życia wspólnotowego. Odnowiliśmy nasze kontakty z lat młodzieżowych i w ten sposób trafiliśmy do Domowego Kościoła. W tej wspólnocie trwaliśmy do 2001 roku.
Czyż może być coś wspanialszego, niż spędzenie tygodnia w gronie osób darzących Cię miłością? Chyba nie. My mieliśmy to szczęście doświadczyć właśnie czegoś takiego. Piękny ośrodek w Kluczborku, sympatyczna para prowadząca Marzena i Michał Mamczarzowie, charyzmatyczny ksiądz Tomasz, dziesięć uroczych małżeństw oraz kilkanaścioro dzieci pod troskliwą opieką trzech „cioć” i kleryka Michała – oto nasza mała wspólnota.
Łatwo więc było dobrze się poznać. Łączyły nas wspólne zainteresowania, łatwość w porozumiewaniu się, no i … dzieci. Wymieniliśmy mnóstwo spostrzeżeń na temat ich wychowywania. Jednak głównym autorytetem w tej dziedzinie był ksiądz Tomasz – psycholog. To on zwrócił nam uwagę na kilka istotnych spraw, o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia i nauczył nas jak życie małżeńskie uczynić Eucharystią. Uświadomił nam, że w naszych małżonkach mieszka sam Bóg i to On przez nich do nas przemawia.